2013

Dziesięć sprawdzonych sposobów na szczęśliwe, zdrowe małżeństwo

Dziesięć sprawdzonych sposobów na szczęśliwe, zdrowe małżeństwo i mniejsze ryzyko rozwodu

1.     Zaczekaj z seksem do ślubu.

2.     Miej bliski związek z Jezusem Chrystusem i wyjdź za kogoś, kto ma te same fundamenty wiary.

3.     Nawet nie myśl o rozwodzie, wykreśl to słowo ze swojego słownika.

4.     Ukończ studia.

5.     Nie bierz ślubu, kiedy jesteś jeszcze nastolatkiem/nastolatką.

6.     Zrozum, że w każdym małżeństwie niekiedy bywa trudno. Dawaj więcej niż bierzesz.

7.     Weź ślub z kimś, kto wyznaje takie same wartości i cele życiowe jak ty, oraz wywodzi się z podobnego środowiska.

8.     Nie mieszkaj razem z partnerem/partnerką przed ślubem.

9.     Miej dzieci dopiero po ślubie. (Jeśli ciąża pojawi się poza małżeństwem, odpowiednią decyzją jest urodzenie dziecka. Aborcja nie powinna być w ogóle brana pod uwagę).

10. Niech twój partner/partnerka będzie kimś wartościowym (i żyjącym w bliskości z Bogiem): mąż musi być „przywódcą duchowym” zdolnym do kierowania rodziną i opieki nad nią.

Udowodniono także, że poślubienie osoby, której rodzina jest pełna, również zwiększa szansę na zdrowe i szczęśliwe małżeństwo (Matthew D. Bramlett, William D. Mosher, Cohabitation, Marriage, Divorce and Remarriage in the United States, National Center for Health Statistics, Vital and Health Statistics, 23 (22), 2002. Brano pod uwagę jedynie kobiety).

Czy to znaczy, że mamy stanowczo zakazywać naszym córkom i synom wiązania się z kimś, kto pochodzi z rozbitej rodziny? Nie! Nie można obwiniać dzieci o błędy rodziców. Znam wielu dorosłych, którzy z powodu tego, jak bolesnym i szkodliwym przeżyciem było dla nich rozstanie się rodziców, sami zrobią wszystko, by ich małżeństwo było trwałe i udane. Trzeba jednak wiedzieć, że związek jest trudniejszy, jeśli pochodzi się z rozbitego domu lub wybiera się na męża czy żonę kogoś z takiego właśnie środowiska. Naszym celem jest uświadomić córki, że osoba, której rodzice się rozwiedli, nie miała szansy wychować się w atmosferze zdrowego małżeństwa i będzie jej brakować punktu odniesienia, kiedy stworzy własną rodzinę.