2013

Po stronie życia

Jolanta Krasnowska-Dyńka

Ogłoszono dokument Episkopatu „O wyzwaniach bioetycznych, przed którymi stoi współczesny człowiek”. Opracowanie obszernie odnosi się m.in. do kwestii zapłodnienia in vitro, zwracając uwagę, że z procedurą tą wiąże się selektywna aborcja.

Mottem dokumentu są słowa z Księgi Rodzaju: „Upomnę się też u człowieka o życie człowieka i u każdego - o życie brata” (Rdz 9,5). Omawia on m.in. istotę zagrożeń dla życia ludzkiego w fazie prenatalnej i odnosi się do obecnej sytuacji kulturowej, kiedy to - jak zwraca uwagę - dokonuje się „radykalna zmiana postrzegania rodzicielstwa i brakuje wrażliwości na wyjątkowość oraz wartość każdego ludzkiego życia”.

Dokument liczy około dziesięciu stron i ma charakter pastoralny a nie ekspercko-naukowy, bowiem, jak wyjaśniał abp Hoser, biskupom zależy na tym, by opracowanie dotyczące tak skomplikowanych zagadnień było zrozumiałe bez szczegółowej znajomości współczesnej medycyny, biologii, genetyki.

Godność, zdrowie, człowieczeństwo

Biskupi zwracają uwagę, że praktykowany relatywizm poddaje dyskusji podstawowe pojęcia, takie jak godność, życie, zdrowie, człowieczeństwo. „A przecież pojęcia te w naszej cywilizacji - sięgającej korzeniami do kultury greckiej, rzymskiej i chrześcijańskiej - mają znaczenie uniwersalne” - podkreśla Episkopat. Autorzy dokumentu wskazują, że w wyniku obecnego zamieszania moralnego „powszechnie przyjmuje się pogląd, iż dopuszczalnymi środkami w rozwiązywaniu sytuacji niechcianej ciąży lub dziecka poczętego z niepełnosprawnością jest rzekome prawo do aborcji (nazywane prawem do rezygnacji z ciąży) lub prawo dostępu do taniej antykoncepcji i środków wczesnoporonnych (stosowanych po współżyciu)”.

In vitro nie leczy

Biskupi krytycznie odnoszą się do procedury poczęcia pozaustrojowego - in vitro, wskazując, że w wyniku tej metody embriony podlegają selektywnej aborcji. Zaznaczają, że w pierwszych dniach zarodkowego życia człowieka zachodzą procesy dostosowywania się nowo powstającego organizmu do potrzeb dalszego istnienia, zaś, „metody sztucznej prokreacji człowieka zaburzają ten proces”. Autorzy dokumentu zwracają tez uwagę, że metoda in vitro nie jest w istocie procedurą leczniczą.

W części zatytułowanej „Prawda o ludzkiej seksualności i odpowiedzialności za dziecko” biskupi zwracają uwagę, że, stosując technikę in vitro, jedność i zespolenie między małżonkami zostają oddzielone od aktu poczęcia, bowiem „plemniki uzyskuje się od ojca w akcie samogwałtu, manipuluje się wielokrotnie organizmem matki, a dziecko staje się «produktem»”.

Dobro nie kosztem zła

„Wielu chrześcijan staje wobec dramatycznych decyzji, dotyczących odebrania życia nienarodzonemu. Trzeba jednoznacznie powtórzyć: nie wolno czynić zła, aby osiągnąć dobro” - przestrzegają biskupi. Przypominają, że obowiązkiem każdego katolika biorącego udział w życiu publicznym jest „wierność nauczaniu Kościoła katolickiego i samemu Chrystusowi”. Kompromis polityczny, tłumaczą autorzy dokumentu, jest możliwy, ale tylko wówczas, gdy służy to osiąganiu większego dobra, a nie jako metoda rozwiązywania problemów etycznych lub wyznaczania kryteriów dobra.

Każde dziecko jest dla Kościoła ważne

Reakcje na wydany przez Konferencję Episkopatu Polski dokument bioetyczny są zaskakujące. Liberalne media i zwolennicy in vitro dopatrują się w nim oznak nienawiści względem dzieci poczętych sztucznie. Głos w sprawie zabrał rzecznik KEP ks. dr Józef Kloch. - Życie ludzkie jest najważniejsze, w każdej fazie życia - powiedział. Dodał także, że każde dziecko, niezależnie od tego, jaką metodą się poczęło, jest dla Kościoła ważne.

Jolanta Krasnowska-Dyńka
Echo Katolickie 16/2013



3 PYTANIA